Dla wielu Polaków najważniejsze dzieło literackie, którego początek jest w stanie zacytować niemal każdy z nas: 

Litwo! Ojczyzno moja! ty jesteś jak zdrowie;

Ile cię trzeba cenić, ten tylko się dowie,

Kto cię stracił. Dziś piękność twą w całej ozdobie

Widzę i opisuję, bo tęsknię po tobie.

Tekst znajdziecie pod linkiem: https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/pan-tadeusz.html

tytuł

Już sama strona tytułowa zdradza nam wiele o utworze:   

Zajazd

Na Litwie 

Historia szlachecka

Z roku 1811 i 1812

W dwunastu księgach

Wierszem

to warto wiedzieć

rodzaj literacki: epika

gatunek literacki: epopeja narodowa (epos)

czas akcji: rozpoczyna się latem 1811 roku, kończy się wiosną roku 1812; retrospekcje, czyli przypomnienia sięgają do ostatniego ćwierćwiecza osiemnastego wieku; 

miejsce akcji: akcja rozgrywa się na Litwie we dworku w Soplicowie, w pobliskim zamku Horeszków, w karczmie Jankiela oraz w Dobrzynie (zaścianek Dobrzyńskich);

narracja: przez większą część utworu o zdarzeniach opowiada narrator wszechwiedzący, mówiący w trzeciej osobie, który na opisywany świat często spogląda z dystansem i poczuciem humoru; w toku opowiadania pojawiają się jednak odstępstwa od tej reguły, pojawia się narracja pierwszoosobowa, co wskazuje na emocjonalne zaangażowanie osoby mówiącej; przypomina ona sposób wypowiadania się podmiotu lirycznego (szczególnie w Inwokacji i Epilogu), ale nie tylko:

Tymczasem przenoś moję duszę utęsknioną

Do tych pagórków leśnych, do tych łąk zielonych,

                                                                     Inwokacja

Chciałem pominąć, ptak małego lotu,

Pominąć strefy ulewy i grzmotu

I szukać tylko cienia i pogody,

Wieki dzieciństwa, domowe zagrody...

                                                          Epilog


I ja tam z gośćmi byłem, miód i wino piłem,

A com widział i słyszał, w księgi umieściłem. 

                                                              Księga XII

Niekiedy Mickiewicz rolę narratora powierza samym bohaterom, zwłaszcza w ich dłuższych opowieściach (przemowa Gerwazego, spowiedź Jacka Soplicy, gawędy gości, historie snute przez Wojskiego).

Świat przedstawiony w Panu Tadeuszu to świat wyizolowany, stworzony przez Mickiewicza tak, aby nie rozpraszał czytelnika i pozwolił skoncentrować uwagę na tym, co najistotniejsze: na losach bohaterów, na pięknie ojczyzny oraz na nadziei Polaków na odzyskanie niepodległości. Jednocześnie jest to świat niezwykle barwny, dynamiczny, który jawi się nam jako idylla (sielanka), która odchodzi w przeszłość, a my z żalem ją żegnamy. 

Soplicowo to miejsce szczególne, które skupia wszystkie dawne tradycje szlacheckie, gdzie pielęgnuje się staropolskie zwyczaje, przestrzega etykiety i kultywuje stare obrzędy (np. grzybobranie). Miejsce, w którym nawet przedmioty odgrywają znaczącą rolę i przypominają mieszkańcom i gościom kim są i jak powinni się zachowywać.

Wpadam do Soplicowa, jak w centrum polszczyzny;

Tam się człowiek napije, nadysze Ojczyzny! 

Soplicowo:

Zamek Horeszków:

Karczma Jankiela:

Zaścianek Dobrzyńskich:

Wydarzenia historyczne chociaż obecne na kartach utworu nie burzą harmonii Soplicowa, które stanowi swoisty mikrokosmos wykreowany przez autora.

W Panu Tadeuszu Soplicowo zostało ukazane jako polska arkadia. Ta idealizacja kraju lat dziecinnych spowodowana była nostalgią za bezpowrotnie utraconą ojczyzną.

Przy okazji powtórka z pojęć:

arkadia (Arkadia) - raj, kraina szczęśliwości, w której panuje spokój, ład; (od: Arkadia - historyczna kraina w Grecji, opisywana przez poetów jako sielankowy kraj ładu i spokoju);

nostalgia - silna tęsknota, zwłaszcza za krajem ojczystym;

idealizacja - przedstawianie czegoś jako dużo lepszego niż w rzeczywistości;

bohaterowie

Poniższa ilustracja ma za zadanie przybliżyć Wam wizerunek polskiego szlachcica, z lekkim przymrużeniem oka, oczywiście. Źródło: Literatura polska, Jan Tomkowski

Pan Tadeusz to istna galeria postaci. Zanim powiemy coś więcej o głównym oraz tytułowym bohaterze utworu przedstawmy inne ważne dla fabuły osoby, a jest ich niemało.

Przede wszystkim w Panu Tadeuszu obok bohaterów indywidualnych występuje bohater zbiorowy, którym jest szlachta litewska. Mickiewicz przedstawia  zbiorowość, która odegrała istotną rolę w historii jego narodu. Opisuje barwne życie szlacheckie, z nostalgią wspomina dawne obyczaje i tradycje kultywowane przez szlachtę. Nie szczędzi również krytyki wobec szlachciców, którzy często własny interes przedkładali nad dobro publiczne.

Szlachta w utworze traktowana jest jak kolejny bohater, mamy tu  do czynienia z bohaterem zbiorowym. Jest to taki typ bohatera, gdzie konkretne postacie tworzą określone typy wzajemnie się uzupełniające i tworzące spójny oraz całościowy obraz. 

W Panu Tadeuszu mamy przedstawicieli zubożałej szlachty zaściankowej (Dobrzyńscy),  średniozamożnej szlachty kontuszowej (Soplicowie) oraz zamożnej magnaterii (Horeszkowie).

Chociaż ocena szlachty Panu Tadeuszu nie jest jednoznacznie pozytywna (Mickiewicz dostrzega również wady szlacheckie: samowola, warcholstwo, porywczość) to jednak nie sposób przeoczyć wielkiego sentymentu, jakim żywi poeta stan szlachecki. Ceni w nich patriotyzm (oddanie ojczyźnie), odwagę (nie wahają się narażać życia w służbie dla ojczyzny), dbanie o kultywowanie  polskich obyczajów i obrzędów (przywiązanie do polskości).  

Właśnie członkowie tej grupy przedstawiani są jako przekaziciele tradycji. Największym z nich, nieomal żywą księgą polskich zwyczajów jest Sędzia, który zarówno słowem, jak i zachowaniem wyraża ciągłość tradycji i obyczajów polskich. Podobną rolę spełnia w utworze Wojski, który w rozmowie z gen. Dąbrowskim przedstawia historię  sejmiku szlacheckiego, podkreślając naukę dotyczącą kwestii wiary i wolności:

Dopóki wiara kwitła, szanowano prawa,

Była wolność z porządkiem i z dostatkiem sława!

Istotny jest także fakt, kto przejmie tę tradycję. Widać wyraźnie, że młoda magnateria nie nadaje się do tego (Hrabia zbyt koncentruje się na sobie, bez namysłu naśladuje obce mody, przedkłada krajobrazy włoskie nad polskie). Dlatego też rola ta przypadnie w udziale Tadeuszowi (to z niego po namyśle przykład weźmie Hrabia, decydując się walczyć dla ojczyzny). 

Tadeusz jest reprezentantem pokolenia, które ma przejąć tradycje dawnej Polski. Przy czym Mickiewicz podkreśla się, że pewne zmiany są nieuniknione, jak na przykład konieczność zmiany ustroju społecznego. Uwłaszczenie chłopów przez Tadeusza i Zosię to przykład i początek  zmiany, która powinna nastąpić.  W obrazie  szlachty pragnął poeta ukazać to, co najlepsze, najwznioślejsze, za czym rodzi się tęsknota. Bohaterowie wyrażają pozytywne wartości, które należy ocalić od zapomnienia. 

najważniejsze postacie z rodu Sopliców i Horeszków 

Ród Sopliców:

Sędzia

Jacek Soplica

Tadeusz Soplica

Wojski Hreczecha

Telimena

Woźny Protazy Brzechalski

Goście w Soplicowie:

Podkomorzy

Rejent Bolesta

Asesor


Ród Horeszków

Stolnik

Ewa Horeszko

Zosia

Hrabia

Gerwazy


Pozostali bohaterowie utworu

Jankiel

Maciej Dobrzyński

Dobrzyńscy

Major Płut

Kapitan Ryków

bohater tytułowy

Bohater tytułowy nie musi oznaczać głównego bohatera utworu i tak właśnie jest w Panu Tadeuszu Adama Mickiewicza. Tadeusz nie jest kluczową postacią w dziele, ale mimo to odgrywa ważną i znaczącą rolę. Odwzajemnione uczucie Tadeusza do Zosi sprawia, że spór o zamek ustaje, a długoletni konflikt i wzajemna niechęć, a nawet nienawiść wygasają. Dzięki temu ostatnia księga może nosić znamienny tytuł Kochajmy się, co we współczesnym języku znaczy po prostu "happy end", czyli to co czytelnicy lubią najbardziej: szczęśliwe zakończenie.

Tadeusz Soplica

I. Powrót do domu

 Po skończonej nauce w Wilnie Tadeusz wraca do Soplicowa. Dawne kąty wydają mu się mniejsze i nie tak piękne jak w dzieciństwie. Uzmysławia sobie, że nie tylko urósł, ale także wydoroślał. W nauce Tadeusz nie zrobił większych postępów choć stryj (Sędzia) nie żałował pieniędzy na jego wykształcenie. Według wyrażonej w testamencie woli ojca (Jacek Soplica) Tadeusz miał zacząć karierę w wojsku. Sędzia jednak zmienił zdanie i poprosił bratanka o powrót do domu, by go ożenić. Obiecał dać mu mały majątek, a potem całe Soplicowo. 

Tadeusz wraca do domu z myślą o dobrej zabawie i swobodzie, której brakowało mu w Wilnie. Czuje się rześki i silny. Wie, że jest przystojny i podoba się kobietom, więc chce z tego korzystać: Ma postać kształtną i wysoką, [...] ramiona silne, [...] pierś szeroką, czym już niebawem zwróci uwagę Telimeny. 

Tymczasem pod oknem swojego dawnego pokoju spostrzega smukłą kobiecą postać w białej porannej sukience. Zaciekawiony i poruszony zastanawia się kim jest tajemnicza piękność.

II. Romans i miłość

Przy kolacji intryguje go puste miejsce przy stole, zastanawia się kto usiądzie obok niego. Nie zabawia siedzących obok niego dam, co bardzo nie podoba się Podkomorzemu. W końcu wchodzi Telimena i siada przy Tadeuszu, od tej chwili bohater jest nią oczarowany, skupia na niej całą swoją uwagę, co bardzo pochlebia kobiecie. Wdają się w rozmowę, w której szybko na jaw wychodzą braki młodzieńca w wykształceniu, gdy Telimena wypytuje go o sztukę i literaturę (jąkał się jak żaczek przed nauczycielem). Sprytna kobieta szybko zmienia temat, nie chcąc spłoszyć młodzieńca, który coraz bardziej jej się podoba. Tadeusz nie może oderwać oczu od Telimeny, jest przekonany, że to właśnie ją widział po przyjeździe do Soplicowa. Obfite kształty Telimeny oraz inny kolor włosów tłumaczy innym ubiorem i światłem, nie może tylko zrozumieć różnicy wieku, gdyż postać z ogrodu wydawała mu się młodziutka, ale nie zaprząta sobie tym długo głowy (bo młodzieńcowi młodą każda jest kobieta). Tadeusz ulega urodzie i kokieterii Telimeny i wdaje się  w romans.

W końcu na jednej z kolacji zauważa Zosię i orientuje się, że to ją widział zaraz po przyjeździe do Soplicowa. Zmienia nastawienie do Telimeny.  Zauważa to czego wcześniej nie dostrzegał: przypudrowaną twarz, pomalowane różem policzki, piegi i zmarszczki kochanki. Staje się wobec niej opryskliwy i nieprzyjemny, jednak po jakimś czasie opamiętuje się. Zdaje sobie sprawę, że nie powinien winić Telimeny za swoją pomyłkę. Romans jest zakończony. Tadeusz uświadamia sobie, że od początku był zakochany w Zosi.

II.  Zajazd i emigracja

W trakcie polowania na niedźwiedzia Tadeusz nie trafia w atakującego go zwierza, czego bardzo się wstydzi. Z opresji ratuje go ksiądz Robak. Natomiast podczas zajazdu Dobrzyńskich, a potem Moskali na Soplicowo młodzieniec pokazuje swoje umiejętności strzeleckie i z łatwością wywiązuje się z powierzonych mu przez bernardyna zadań, świetnie rozumie jego polecenia i wykonuje je z widocznym skutkiem. Z powodu zaciekłej walki z Moskalami musi emigrować i zaciąga się do legionów. Gdy Sędzia mówi mu, że powinien poprosić Zosię o rękę Tadeusz nie chce wiązać dziewczyny słowem i wymagać od niej wierności, skoro sam nie potrafił jej dochować, wdając się w romans z Telimeną. Mimo że Zosia jest mu przychylna pragnie zasłużyć na jej miłości, walcząc za ojczyznę. Tak też się dzieje. Po powrocie z Księstwa Tadeusz prosi Zosię o rękę i zostaje przyjęty. Jest z tego powodu bardzo szczęśliwy.

III. Uczta i decyzja o uwłaszczeniu

W Soplicowie odbywa się uczta z okazji zaręczyn trzech par: Tadeusza i Zosi, Asesora i Tekli Hreczeszanki oraz Telimeny i Rejenta. Podczas tej uroczystości Tadeusz prosi Zosię, by zgodziła się uwolnić chłopów od pańszczyzny, na co dziewczyna z ochotą przystaje. Decyzja młodych wpłynie na ich status materialny, ale Zosi to nie przeraża, jest gotowa pracować razem z Tadeuszem. Wtedy Gerwazy oświadcza, że wie gdzie jest ukryty skarb Stolnika, który należy się Zosi, więc nigdy nie zaznają biedy.  Decyzja Tadeusza (poparta przez Zosię) świadczy o dojrzałości bohatera, nie jest już młodym chłopakiem goniącym za przyjemnościami, stał się mężczyzną odpowiedzialnym nie tylko za siebie, ale również za innych. Tadeusz reprezentuje w utworze pogląd o konieczności i nieuchronności zmian w myśleniu szlachty o Polsce, aby Rzeczpospolita się odrodziła, stosunki społeczne muszą się zmienić (czego potwierdzeniem jest decyzja o uwłaszczeniu chłopów). 

główny bohater

Głównym bohaterem Pana Tadeusza jest niewątpliwie Jacek Soplica, który w pewnym momencie swojego życia przywdział mnisi habit i przyjął przydomek Robak. Dlaczego?

Jacek Soplica

Ksiądz Robak

Etapy życia Jacka Soplicy

I. Awanturnicza młodość

Jacek jako młody szlachcic żył tak jak uważał za stosowne, prowadził hulaszczy tryb życia, był skory do zabawy oraz do bójki, ale cieszył się poważaniem wśród szlachty. Był częstym gościem na zamku Stolnika, zakochał się w jego córce Ewie. Magnat postępował obłudnie, udawał przyjaźń, zwodził Wąsala, bo zależało mu na jego poparciu na sejmikach.  Ostatecznie oddał córkę innemu. Jacek czuł się oszukany przez Stolnika.

II. Błędy i ich konsekwencje

Po odrzuceniu przez Stolnika i utracie ukochanej  zrozpaczony Jacek postanowił zapomnieć o Ewie, ożenił się z inną szlachcianką (matką Tadeusza), ale nie potrafił być dla niej dobrym mężem, kobieta niedługo umarła. Jacek pił i zaczął się staczać. Nie potrafił zapomnieć o krzywdzie wyrządzonej mu przez Stolnika i o swoim uczuciu do Ewy. Zaślepiony nienawiścią zastrzelił Stolnika. Posądzony o zmowę z Moskalami  i zdradę ojczyzny wyjechał z kraju.

III. Pokuta i pośmiertna rehabilitacja

Soplica odmienił swoje życie, brał udział w licznych walkach (walczył pod Somosierrą, pod Jeną), był więziony przez wszystkich trzech zaborców. Wstąpił do zakonu bernardynów i jako ksiądz Robak powrócił na Litwę, aby pomóc w przygotowaniu powstania. Był emisariuszem, z narażeniem życia przewoził tajne dokumenty. Przez cały czas opiekował się swoim synem Tadeuszem oraz wnuczką Stolnika Zosią (osieroconą córką Ewy). Zmarł od ran po postrzale, gdy uratował Hrabiego - ostatniego z Horeszków. Przed śmiercią “wyspowiadał” się przed Gerwazym na czym bardzo mu zależało; dowiedział się, że Stolnik wybaczył mu popełnioną zbrodnię. Sam Napoleon Bonaparte przyznał mu Legię Honorową za jego męstwo i bohaterskie czyny. Po pogrzebie Soplicy Podkomorzy ogłasza, iż wszystkie czyny Jacka Soplicy zostały mu wybaczone i on sam  został zrehabilitowany i przywrócony do czci.  Ktokolwiek będzie podważał jego dobre imię, narazi się na konsekwencje prawne.

Losy Jacka Soplicy

wersja 01

Przemowa Gerwazego

Klucznik opowiada Hrabiemu losy Jacka Soplicy w konkretnym celu. Chce przekonać krewnego Horeszków do zmiany decyzji w sprawie zamku (Hrabia chce pójść na ugodę z Soplicami). Jego opowieść ma charakter przemowy.

Gerwazy stawia tezę:

Pozyskuje przychylność słuchacza:

Przedstawia związane ze sprawą postaci i  wydarzenia:

Przywołuje argumenty:

Na koniec Klucznik podaje wnioski, apeluje do emocji słuchacza, narzuca mu określoną ocenę i postawę wobec sprawy:

Pod wpływem mowy Gerwazego Hrabia zmienia swoje zdanie. Nie chce już ugody z Sędzią. Jest gotowy ruszać na Sopliców:

Tak! Muszę zerwać wszelkie z Soplicą układy,

Choćby do pistoletów przyszło lub do szpady!

Honor każe". 

Chociaż Hrabia ma Gerwazego za słabego mówcę (Szkoda, że masz niewielki dar opowiadania.) to trudno brać jego opinię poważnie. Klucznik okazuje się utalentowanym i przede wszystkim skutecznym mówcą. Gerwazy dramatyzuje swoją opowieść, narracja to zwalnia, to przyspiesza, barwnie opowiedziana oddziałuje na wyobraźnię słuchacza, potrafi go zainteresować. Stary sługa uderza w słaby punkt Hrabiego, uwielbiającego romantyczne historie rozgrywające się w niezwykłej scenerii. Gra na jego ambicji i honorze. Krewny Horeszków łatwo daje się manipulować. 

W wersji Gerwazego pojawiają się komentarze i oceny, wydaje się być  subiektywny i zaślepiony chęcią zemsty, nie potrafi zdobyć się na obiektywną ocenę sytuacji, np.

Jacek Soplica, zwany Wojewodą przez żart, wzbił się w dumę, uroiło mu się, do zamku nieproszony coraz częściej jeździł, podobno Stolnikównie wpadł Soplica w oko.

W swojej mowie Gerwazy stosuje słownictwo nacechowane pozytywnie i negatywnie. W dobrym świetle przedstawia Stolnika (bogacz, potężny, pobożny, prawy, ojciec włościan, brat szlachty ), a w złym Jacka Soplicę (paliwoda, kłótnik, łotr, zbójca).

Klucznik wpływa na słuchacza nie tylko słowami, używa mowy ciała i innych środków pozajęzykowych, np.

Tu wszedłszy starzec głowę zadumaną skłonił

I twarz zakrył rękami, a gdy ją odsłonił,

Miała wyraz żałości wielkiej i rozpaczy.

-------------------------------------------------

 [...] chwilę trwało to milczenie.

Przerwał je starzec, trzęsąc wzniesioną prawicą

--------------------------------------------------------

Tu Gerwazy umilknął i łzami się zalał; 

wersja 02

Spowiedź Jacka

Na łożu śmierci Jacek postanawia opowiedzieć swoje losy bratu i Gerwazemu, na którego przebaczeniu zależy mu najbardziej, które chce uzyskać, by zmazać ciążącą na nim winę zbrodni. Wie, że Gerwazy jest nieprzejednany w swojej nienawiści, mimo to podejmuje próbę, od której zależy spokój jego duszy. Jacek szczerze opowiada swoje losy, nie wybiela się i nie próbuje wzbudzać litości u słuchaczy, nie podkreśla swoich zasług dla ojczyzny i nie oczekuje uznania. W swojej opowieści stara się być obiektywny, ma świadomość, że tylko szczere wyznanie i autentyczna skrucha mogą sprawić, że Klucznik mu przebaczy. Mówi chwilami nieskładnie, często przerywa. Umiera i wie, że czas działa na jego niekorzyść. Musi znaleźć siły, by swoją spowiedź dokończyć.

A Jacek mówił coraz wolniejszymi słowy

i często zarywał się:                                                                                

 Wszak sam wiesz, Gerwazeńku, jak Stolnik zapraszał 

Często mnie na biesiady; zdrowie moje wnaszał, 

Krzyczał nieraz, do góry podniósłszy szklenicę, 

Że nie miał przyjaciela nad Jacka Soplicę;      

Żeby już raz otwarcie był mnie zrekuzował, 

Bo znał nasze uczucia; gdyby nie przyjmował 

Mych odwiedzin; to kto wie? może bym odjechał, 

Pogniewał się, połajał, w końcu go zaniechał. 

Ale on, chytrze dumny, wpadł na koncept nowy: 

Udawał, że mu nawet nie przyszło do głowy, 

Żeby ja mógł się starać o związek takowy.    

 „W końcu, sam już nie wiedząc, jak sobie poradzić, 

Umyśliłem ze szlachty mały pułk zgromadzić 

I opuścić na zawsze powiat i Ojczyznę, 

Wynieść się gdzie na Moskwę lub na Tatarszczyznę 

I zacząć wojnę.     

 Stolnik rzekł: «Panie Soplica, Właśnie przyjechał do mnie swat Kasztelanica; 

Ty jesteś mój przyjaciel, cóż ty mówisz na to? 

Wiesz Wasze, że mam córkę piękną i bogatą, […] 

" Nie pamiętam już zgoła, co mu na to rzekłem, 

Podobno nic – na konia wsiadłem i uciekłem!”

[…] i – jam się ożenił Z pierwszą, którąm napotkał dziewczyną ubogą! 

Źlem zrobił – jakże byłem ukarany srogo! 

Nie kochałem jej. Biedna matka Tadeusza,

[…] darmom siebie musił Zająć się gospodarstwem albo interesem; 

Wszystko na próżno! Zemsty opętany biesem, 

Zły, opryskliwy, znaleźć nie mogłem pociechy 

W niczem na świecie – 

i tak z grzechów w nowe grzechy... 

Zacząłem pić.

„Jeździłem koło zamku; ile biesów w głowie 

I w sercu miałem, kto ich imiona wypowie![…] 

Pomyśl o zemście, to wnet szatan broń podsunie. 

Ledwiem pomyślił, szatan nasyła Moskali. 

Stałem patrząc; wiesz, jak wasz zamek szturmowali.

Wtem ujrzałem, poznałem: wystąpił na ganek 

I brylantową szpinką ku słońcu migotał,

 I wąs pokręcał dumnie i wzrok dumny miotał, 

I zdało mi się, że mnie szczególniej urągał, 

[…]– Chwytam karabin Moskala; 

Ledwiem przyłożył, prawie nie mierzył – wypala!

Moskwa mnie uważała gwałtem za stronnika, 

Dano Soplicom znaczną część dóbr nieboszczyka, […] 

Gdybym został Moskalem? Najpierwsze magnaty 

Szukałyby mych względów; nawet szlachta braty,

[…] Wiedziałem to, a przecież – nie mogłem.

Moskwa mnie uważała gwałtem za stronnika, 

Uciekłem z kraju! 

Gdziem nie był! com nie cierpiał! 

Aż Bóg raczył lekarstwo jedyne objawić. 

Poprawić się potrzeba było i naprawić, 

Ile możności to...

Córka Stolnika, ze swym mężem Wojewodą 

Gdzieś w Sybir wywieziona, tam umarła młodo;

 Zostawiła tę w kraju córkę, małą Zosię, 

Kazałem ją hodować.

Bardziej niźli z miłości, może z głupiej pychy 

Zabiłem; więc pokora... wszedłem między mnichy, 

Ja, niegdyś dumny z rodu, ja, com był junakiem, 

Spuściłem głowę, kwestarz, zwałem się Robakiem, 

Że jako robak w prochu

Zanim Jacek umrze dowie się jeszcze, że Napoleon wypowiedział Rosji wojnę. Po tej wiadomości wypowiada ostatnie słowa:

Teraz, rzekł, Panie, sługę Twego puść z pokojem!

Przyjrzyjcie się różnicom pomiędzy wersją Gerwazego i wersją Jacka Soplicy. Te same zdarzenia postrzegane i interpretowane w zupełnie odmienny sposób.

historia na kartach Pana Tadeusza

Chociaż w koncercie Jankiela historia Polski pobrzmiewa najwyraźniej i jest obecna w każdej wydobywanej przez starego Żyda nucie to jest ona obecna niemal w całym utworze. Czasem na pierwszym miejscu, a niekiedy w tle...

W domu Sopliców, o czym jeszcze będzie mowa, nie brakuje znamion polskości. Na ścianach wiszą portrety polskich patriotów, niezłomnych w walce o niepodległość.

Na uczcie w Soplicowie pojawiają się postacie historyczne:

Jan Henryk Dąbrowski – generał wojsk polskich, twórca polskich legionów we Włoszech. Pojawia się w opowieściach Robaka oraz Bartka Prusaka. O jego bohaterstwie szepczą ludzie na Litwie, wyczekując jego przybycia. W 1812 roku zjawia się w Soplicowie, gdzie stacjonuje jego sztab. Na jego życzenie Wojski przygotowuje polską ucztę. 

Karol Otto Kniaziewicz – generał, uczestniczył w wojnie polsko – rosyjskiej w roku 1792, dowódca dywizji w armii Księstwa Warszawskiego. Pojawia się w finałowej scenie dzieła na zaręczynowej uczcie w Soplicowie. Jako jedyny jest w stanie udźwignąć osławiony scyzoryk Gerwazego, który zresztą dostaje w podarunku od Klucznika. 

Ostatnia postać to Napoleon Bonaparte, choć nieobecny fizycznie w Soplicowie to odgrywa w utworze znaczącą rolę. Cesarz Francuzów, w którym Polacy widzą nadzieję na odzyskanie niepodległości i który jest wyczekiwany na Litwie. Bardzo często jego osoba przewija się w rozmowach szlachty. Jego wizerunek widnieje na tabakierce księdza Robaka. 

koncert nad koncertami

„Koncert Jankiela” – ilustracja z roku 1881 Michała Andriollego do jednego z pierwszych wydań Pana Tadeusza

Było cymbalistów wielu,

Ale żaden z nich nie śmiał zagrać przy Jankielu. 

Jankiel zagrał swój koncert na prośbę Zosi po przybyciu do Soplicowa z głównym sztabem wojska polskiego. Odbyło się to w czasie przyjęcia zaręczynowego Tadeusza i Zosi w Soplicowie. Grał w obecności generała Dąbrowskiego. 

Zawarł w swoim koncercie najważniejsze wydarzenia historyczne dla ówczesnego społeczeństwa, zarówno te tragiczne jak i optymistyczne. 

Koncert Jankiela wyznacza perspektywę historyczną Pana Tadeusza. Pierwszym utworem, jaki wykonuje Jankiel, jest Polonez Trzeciego Maja, a ostatnim Mazurek Dąbrowskiego. 

A oto mała powtórka z historii i literatury w jednym

Wydarzenia z historii Polski przywołane przez Jankiela 

Sposób oddania historii w muzyce Jankiela 

Reakcje i uczucia słuchaczy 

Środki poetyckie zastosowane przez Mickiewicza 

Uchwalenie Konstytucji 3 maja – 1791 r 

początkowo delikatna gra Jankiela radosne, głośne granie melodii Poloneza Trzeciego Maja

poderwanie młodszych słuchaczy do tańca wywołanie u starszych słuchaczy wspomnień o uchwaleniu Konstytucji 3 Maja 

porównanie, np. Znowu gra: drżą drążki tak lekkiemi ruchy, / Jak gdyby zadzwoniło w strunę skrzydło muchy 

epitety, np. ciche, ledwie słyszalne brzęczenia 

animizacja, np. Skoczne dźwięki / Radością oddychają, radością słuch poją 

Konfederacja targowicka – 1792 r 

nagłe wprowadzenie fałszywego akordu jako zapowiedź Targowicy zmiana nastroju muzyki wprowadzenie nieprzyjemnych dźwięków pęknięcie struny w cymbałach Jankiela 

początkowo odebranie fałszywego akordu jako pomyłki mistrza rozdrażnienie smutek strach i rozpacz 

porównanie, np. puścił fałszywy akord jak syk węża 

pytania retoryczne, np. Czy instrument niestrojny? czy się muzyk myli? 

epitety, np. zdradziecka struna 

Rzeź Pragi – 4 listopada 1794 r. 

kolejna zmiana melodii i granie wyższych dźwięków melodia szybka i rytmiczna takt marszu muzyka obrazująca wojnę, atak, szturm, wystrzały 

jęk i płacz dzieci przerażenie wiejskich kobiet 

wyliczenia, np. Takt marszu, wojna, atak, szturm, słychać wystrzały 

porównania, np. głosy zdusił, jakby wbił do ziemi 

Powstanie Legionów Polskich we Włoszech – 1797 r. 

kolejna zmiana melodii wprowadzenie lekkich i delikatnych dźwięków ściszenie granej muzyki pieśń żołnierska O żołnierzu tułaczu   

wspomnienia żołnierzy, rozrzewnienie, wspominanie losów żołnierskich (tułaczki), smutek 

epitety, np. lekkie i delikatne 

animizacja, np. kilka cienkich strunek/ jęczy 

przerzutnie, np. już rozpierzchłe tony / Łączą się i akordów wiążą legijony 

Mazurek Dąbrowskiego / wyprawa Napoleona na Rosję – 1812 r. 

zmiana dźwięków i odegranie Mazurka Dąbrowskiego upuszczenie pałeczek przez Jankiela 

entuzjazm, klaskanie z radości, wzruszenie Żyda na widok generała Dąbrowskiego 

porównanie, np. struny zadzwoniły, jak trąby mosiężne 

apostrofa, np. „Jenerale! – rzekł – ciebie długo Litwa nasza / Czekała...” 

epitety, np. czapka lisia, dziwny rumieniec 

wpadam do Soplicowa, jak w centrum polszczyzny

W książce Jana Tomkowskiego Literatura polska znajdziemy sformułowanie polskie rekwizytorium na określenie wszystkich atrybutów polskości jakie można odnaleźć na kartach Pana Tadeusza. Pamiętacie, wspomnianą już tabakierkę ks. Robaka, (jak się okazuje nie jedyną) z wizerunkiem Napoleona albo portrety wiszące na ścianach we dworku Sopliców? To właśnie te przedmioty świadczą o korzeniach, tradycji, obyczajach. Przechowywane i kultywowane po to, by zachować pamięć o przodkach, o historii, o ziemi ojczystej i przekazać ją nowym pokoleniom.

O polskości świadczą również obyczaje, które Mickiewicz opisuje barwnie i ze szczegółami. Strażnikiem obyczaju czyni w Panu Tadeuszu Sędziego, który drobiazgowo przestrzega etykiety i dba o to, by przekazać swoją wiedzę młodym. Sędzia słynie z gościnności wedle starego powiedzenia  Gość w dom, Bóg w dom. Wie, jak należy usadzić gości przy stole tak, aby nikogo nie urazić i aby każdy mógł zająć należne sobie miejsce. 

Szlachta litewska zna wartość obyczaju, wie, że łączą one ludzi, budują poczucie wspólnoty, wskazują sposób zachowywania się w różnych sytuacjach. Są podstawą porządku społecznego, porządkują sprawy społeczne, które nie są regulowane przez przepisy prawa.

Tradycje szlacheckie kultywowane we dworze Sopliców:


Polski obyczaj przeciwstawiony jest obcym wpływom:

a dawne staropolskie tytuły (Wojski, Rejent, Klucznik) stoją w opozycji do rosyjskich, zwanych przez Mickiewicza "rangami".

ostatni, co tak poloneza wodzi...

Świat opisywany przez Mickiewicza w Panu Tadeuszu to świat, który odchodzi w przeszłość, który ma szansę przetrwać tylko w pamięci ludzkiej i w literaturze. Utwór Mickiewicza jest sentymentalnym powrotem do przeszłości, odchodzą dawne zwyczaje, funkcje społeczne,  kultura szlachecka. Na miejsce starego przychodzi nowy porządek, który reprezentuje młode pokolenie bohaterów (Tadeusz i Zosia). Mickiewicz nie neguje potrzeby zmian, pragnie jednak ocalić od zapomnienia obraz kraju lat dziecinnych. Słowo ostatni wyraża zatem nostalgię za dawną Rzeczpospolitą i jej obyczajami, ale też świadomość nadchodzącej nieuniknionej zmiany. Wyraz ostatni w Panu Tadeuszu oznacza również zasługujący na pamięć.

Marząc i kończąc pacierz wieczorny pomału / Usnął ostatni w Litwie woźny trybunału

"Mopanku" powiadali wszyscy Horeszkowie; / Ostatni Stolnik, pan mój, miał takie przysłowie.

A z oczu łacno zgadnąć, że w Hrabiego mierzy / (Ostatniego z Horeszków, chociaż po kądzieli).

Wtem ciężka marzeniami na pierś spadła głowa / I tak usnął ostatni Klucznik Horeszkowa

Niezmiernie bym życzył / Widzieć te scyzoryki i te Wasze brzytwy, / Ostatnie egzemplarze starodawnej Litwy.

Taki miał koniec zajazd ostatni na Litwie.

Ach, to może ostatni! patrzcie, patrzcie młodzi, / Może ostatni, co tak poloneza wodzi!

słowo ostatni pojawia się  w również podtytułach zapowiadających treść ksiąg: 

Ostatnia uczta staropolska.

Ostatni  z dworzan opowiada historię ostatniego z Horeszków.

krajobrazy

Pan Tadeusz zawiera mistrzowskie opisy przyrody. Piękno języka, bogactwo środków stylistycznych sprawia, że opisy Mickiewicza są niczym dzieło malarskie. Mają do spełnienia podstawowe zadanie: unaocznić czytelnikowi niezwykłą urodę litewskich krajobrazów.

Tadeusz w rozmowie z Hrabią podkreśla piękno Litwy i czyni mu zarzut, że nie dostrzega u siebie tego, co widzi u innych:

„Czemuż Pan Hrabia, jeśli w malarstwie się kocha, 

Nie maluje drzew naszych, pośród których siedzi?

 Prawdziwie, będą z Pana żartować sąsiedzi, 

Że mieszkając na żyznej litewskiej równinie, 

Malujesz tylko jakieś skały i pustynie”. 

Opisy mają również do spełnienia pewną funkcję retoryczną w tekście. Nazywamy ją retardacją, czyli  opóźnieniem rozwoju wydarzeń, co wywołuje wrażenie zatrzymanie czasu.

Przyroda wydaje się być jednym z bohaterów eposu, stanowi scenerię zdarzeń, towarzyszy bohaterom, jest ich sprzymierzeńcem (gdy trzeba "posprzątać" po bitwie z Moskalami rozpętuje się burza, która te porządki bardzo ułatwia). W Soplicowie ludzie respektują prawa natury, żyją zgodnie z nimi, stąd poczucie ładu i harmonii, które nadaje całemu dziełu charakter optymistyczny i pełny nadziei.

Przyroda w Soplicowie przywodzi na myśl obraz rajskiego ogrodu, ponieważ Mickiewicz ukazuje przyrodę w stanie pełnego rozkwitu, nie przejmując się zupełnie tym, że w Soplicowie jednocześnie kwitną kwiaty wiosenne i dojrzewają owoce jesieni.

środki stylistyczne

Nie wymienimy i nie wyjaśnimy funkcji wszystkich zastosowanych przez poetę środków stylistycznych (zresztą wiele z nich jest Wam doskonale znanych). Omówimy pojęcie hiperboli, peryfrazy i porównania homeryckiego.

Hiperbola to metafora opisująca jakieś zjawisko w sposób przejaskrawiony, wyolbrzymiony, polega na przesadnym potęgowaniu cech, wskazuje na intensywność przeżyć, zaangażowanie emocjonalne nadawcy, który takie same wrażenia chce wywołać u odbiorcy; służy stworzeniu nastroju wzniosłości, powagi lub grozy.

przykład z języka potocznego: śmiać się - rżeć ze śmiechu, konać ze śmiechu, skręcać się ze śmiechu

przykład z Pana Tadeusza: wśród tysiąca gwarów (podkreśla głośność), żab niezliczone hordy (podkreśla ilość)

Peryfraza to omówienie polegające na zastąpieniu nazwy jakiejś rzeczy, zjawiska itp. przez bardziej rozbudowane jego opisanie; takie sformułowanie stanowi swego rodzaju zagadkę, skupia uwagę czytelnika, może być stosowane dla urozmaicenia stylistycznego lub wyeliminowania powtórzeń. Może też mieć charakter aluzyjny, celowo ukrywać bezpośrednie znaczenie jakiegoś pojęcia.

przykłady z języka potocznego: królowa sportu - lekkoatletyka, Kraj Kwitnącej Wiśni - Japonia

przykłady z Pana Tadeusza: grzybów pułkownik - borowik, wzrostem skromniejszy i mniej sławny w piosenkach, za to najsmaczniejszy - rydz, nietoperzów siostrzyczki - ćmy, gajów tanecznica - wiewiórka

Porównanie homeryckie to szczególny rodzaj porównania, praktykowany przez Homera, charakterystyczny dla eposu homeryckiego. Tak jak w zwykłym porównaniu istnieją tu dwa człony: porównywany i ten, do którego porównujemy, połączone spójnikiem jak, jakoby, jakby lub niby. Cechą porównania homeryckiego jest to, że drugi człon jest bardzo rozbudowany, może wręcz stanowić małą scenkę fabularną, epizod.  

przykład z Iliady Homera:

I tak jak orzeł, ptak górski, najszybszy wśród uskrzydlonych,

spada i lekko dopędza z chmur gołębicę  spłoszoną –

Ona wymyka się, pierzcha, lecz orzeł z wrzaskiem  straszliwym

Z bliska uderza, w drapieżnej duszy zdobyczy  spragniony –

Tak z zaciętością Achilles

pędził, a Hektor uciekał (…). 

przykład z Pana Tadeusza:

Dwa stawy pochyliły ku sobie oblicza

Jako para kochanków: prawy staw miał wody

Gładkie i czyste jako dziewicze jagody;

Lewy, ciemniejszy nieco, jako twarz młodziana

Smagława i już męskim puchem osypana.

Na poniższej infografice możecie prześledzić za pomocą jakich środków stylistycznych został zbudowany obraz poetycki zachodu słońca z księgi XII.

Słońce już gasło, wieczór był ciepły i cichy,

Okrąg niebios gdzieniegdzie chmurkami zasłany,

U góry błękitnawy, na zachód różany;

Chmurki wróżą pogodę, lekkie i świecące,

Tam jako trzody owiec na murawie śpiące,

Ówdzie nieco drobniejsze, jak stada cyranek.

Na zachód obłok na kształt rąbkowych firanek,

Przejrzysty, sfałdowany, po wierzchu perłowy,

Po brzegach pozłacany, w głębi purpurowy,

Jeszcze blaskiem zachodu tlił się i rozżarzał,

Aż powoli pożółkniał, zbladnął i poszarzał:

Słońce spuściło głowę, obłok zasunęło

I raz ciepłym powiewem westchnąwszy - usnęło. 

Oczywiście opisy w Panu Tadeuszu nie są poświęcone tylko i wyłącznie przyrodzie. Właściwie każdy przedmiot lub zjawisko, które Mickiewicz zechciał opisać na kartach swojego utworu stają się czymś wyjątkowym i jedynym w swoim rodzaju: dworek Sopliców, gra Wojskiego na rogu i jego przepiękny serwis na specjalne okazje, karczma Jankiela, zaścianek Dobrzyński itd.

epopeja narodowa

Zerknijcie na poniższą mapę myśli.  Pokazuje cechy, jakie musi posiadać utwór, aby można było uznać go za epopeję narodową (inaczej epos).

 A teraz czas na szczegóły. Dlaczego Pana Tadeusza można, a  nazwać epopeją narodową? Odpowiedź na to pytanie znajdziecie poniżej.

Epopeja to utwór wielowątkowy. W Panu Tadeuszu odnajdujemy, co najmniej, kilka wątków. Wątki główne to:

wątek miłosny 

wątek patriotyczny (powiązany z losami Jacka Soplicy, czyli księdza Robaka)

spór o zamek


Wątki poboczne:

Pan Tadeusz to utwór epicki:

W Panu Tadeuszu Mickiewicz przedstawia bogate tło obyczajowe (realia epoki, życie społeczne):

W Panu Tadeuszu dominuje styl patetyczny, kunsztowny, artystyczny:

W Panu Tadeuszu występuje bohater  jednostkowy (Jacek Soplica), którego los związany jest z życiem narodu, staje się wzorem dla całej społeczności oraz bohater zbiorowy (szlachta polska):

W naszej epopei narodowej tematem jest życie narodu w ważnym momencie dziejowym:

Oczywiście w Panu Tadeuszu występuje inwokacja:

lirycznie

Inwokacja, czyli liryczny początek...

Pan Tadeusz jak przystało na epos rozpoczyna się inwokacją. Inwokacja  jest prawdopodobnie najbardziej rozpoznawalnym tekstem poetyckim w Polsce.

Inwokacja to  rozbudowana apostrofa, jest bardziej rozwinięta i pełniejsza treściowo od apostrofy, umieszcza się ją na początku utworu (najczęściej epopei), zawiera zazwyczaj prośbę autora o inspiracje, natchnienie, skierowana jest najczęściej do muzy, bóstwa, Boga.

Inwokacja w Panu Tadeuszu nie jest zwrotem do muzy (co odbiega od klasycznych zasad gatunku), lecz ma dwóch adresatów: w pierwszej kolejności  skierowana  jest do ojczyzny, a potem do Matki Boskiej. 

Zwracając się do Litwy, nadawca  formułuje pewne wyznanie. Swoje przywiązanie i miłość do ojczyzny podkreśla, porównując ją do tego co najcenniejsze w życiu człowieka, do zdrowia, które docenia się dopiero, gdy się je traci (nawiązanie do fraszki Jana Kochanowskiego Na zdrowie). Podobnie odczuwa się utratę ojczyzny, wcześniej traktując ją jak coś oczywistego, co po prostu jest. 

Po wyznaniu skierowanym do ojczyzny następuje prośba do Matki Boskiej (wypowiadający prośbę wspomina dwa oblicza Matki Boskiej - to  symboliczne, ponieważ Matka Boska Częstochowska i Matka Boska Ostrobramska patronują Koronie i Litwie, częściom składowym Rzeczypospolitej Obojga Narodów). Prosi Pannę Świętą o duchowe przeniesienie do ojczyzny, o pamięć, wyraźne wspomnienia z dzieciństwa, które pomogą mu z miłością i ze szczegółami opisać utracony kraj ojczysty.

epilog, czyli liryczne zakończenie...

Epilog burzy idylliczny obraz ojczyzny, jaki wyłania się z kart Pana Tadeusza. Podmiot literacki nie kryje rozczarowania środowiskiem emigracji polskiej w Paryżu, pośród której przebywa. Nie rozumie rozbicia i braku jedności wśród rodaków na obczyźnie:

Gdy w niebie nawet nadziei nie widzą -

Nie dziw, że ludzi, świat, sobie ohydzą,

Że utraciwszy rozum w mękach długich,

Plwają na siebie i żrą jedni drugich!

Przemawia przez niego rozgoryczenie i żal. Mówienie o obecnej sytuacji ojczyzny (po upadku powstania listopadowego) jest zbyt trudne, ponad jego siły:

O Matko Polsko! Ty tak świeżo w grobie

Złożona - nie ma sił mówić o tobie!

W Epilogu  próżno szukać wiary w cud przywrócenia na ojczyzny łono. Jedyną pociechą jest dzieciństwo spędzone w ojczyźnie, do którego można powracać myślami:

Dziś dla nas, w świecie nieproszonych gości,

W całej przeszłości i w całej przyszłości

Jedna już tylko jest kraina taka,

W której jest trochę szczęścia dla Polaka:

Kraj lat dziecinnych!  

Jest jednak w Epilogu również miejsce na wyrażenie nadziei, że te księgi (Pan Tadeusz) trafią pod strzechy, że wzbudzą zachwyt prostych ludzi i będą świadczyć o pięknie Litwy. 

O, gdybym kiedy dożył tej pociechy,

Żeby te księgi zbłądziły pod strzechy,

Żeby wieśniaczki, kręcąc kołowrotki, 

[...] Gdyby też wzięły na koniec do ręki

Te księgi, proste jako ich piosenki!

Epilog to przede wszystkim świadectwo żałoby, rozgoryczenia, smutku i żalu po utraconej ojczyźnie, to również wyraz rozczarowania środowiskiem emigracyjnym. Mickiewicz zawarł w Epilogu to czego nie chciał napisać na kartach Pana Tadeusza, aby nie zburzyć sielskiego nastroju dzieła i nie utracić tego na czym najbardziej mu zależało: wzbudzeniu ducha i nadziei na odzyskanie niepodległości wśród swoich rodaków. 

Epilog stanowi odautorski komentarz, wyjaśnia genezę utworu, tłumaczy dlaczego należało napisać tak optymistyczne dzieło.  Wreszcie w połączeniu z Inwokacją pozwala potwierdzić tezę, że osobą mówiącą w obu fragmentach jest sam Adam Mickiewicz:

primo loco

czyli na pierwszym miejscu

Na koniec kilka cytatów. Tych z Pana Tadeusza, które mimo, że mniej rozpoznawalne niż Inwokacja, funkcjonują jednak w naszym języku i w naszej kulturze oraz tych  o Panu Tadeuszu, który jednych zachwycał  bardziej, a innych mniej, ale nie pozostawał bez echa, bo arcydzieła mają to do siebie, że bronią się same niezależnie od naszych (odbiorców) sympatii lub antypatii.

znane...

Litwo! Ojczyzno moja! Ty jesteś jak zdrowie;

Ile cię trzeba cenić, ten tylko się dowie,

Kto cię stracił. Dziś piękność twą w całej ozdobie

Widzę i opisuję, bo tęsknię po tobie. 

i mniej znane cytaty z Pana Tadeusza...

Poloneza czas zacząć. 

----------

Ach, to może ostatni! Patrzcie, patrzcie, młodzi,

Może ostatni, co tak poloneza wodzi! 

----------

A przed ucztą potrzeba dom oczyścić ze śmieci;

Oczyścić dom, powtarzam, oczyścić dom, dzieci! 

----------

Bo Paryż częstą mody odmianą się chlubi,

A co Francuz wymyśli, to Polak polubi. 

----------

Bo serce nie jest sługa, nie zna, co to pany,

I nie da się przemocą okuwać w kajdany. 

---------

Brama na wciąż otwarta przechodniom ogłasza,

Że gościnna i wszystkich w gościnę zaprasza. 

-----------

Było cymbalistów wielu,

Ale żaden z nich nie śmiał zagrać przy Jankielu.

----------

I nie przeczym, że nasi synowie i wnuki

Mają od starych więcej książkowej nauki;

Ale co dzień postrzegam, jak młódź cierpi na tem,

Że nie ma szkół uczących żyć z ludźmi i światem 

------------

Tu przerwał, lecz róg trzymał, wszystkim się zdawało,

Że Wojski wciąż gra jeszcze, a to echo grało. 

-------------

Grzeczność nie jest nauką łatwą ani małą.   

--------

 Kraj lat dziecinnych! On zawsze zostanie

Święty i czysty jak pierwsze kochanie 

----------

 I ja tam z gośćmi byłem, miód i wino piłem,

A com widział i słyszał, w księgi umieściłem. 

Warto wiedzieć, co inni pisarze i twórcy sądzą o naszej epopei narodowej:

Niech Papa przeczyta co prędzej „Pana Tadeusza” Mickiewicza. To jedyne dzieło w swoim rodzaju – lepsze od „Monachomachii”, komiczne, pełne życia narodowego polskiego, dzieło polskie całą gębą, narodowe, wiejskie, szlacheckie – „Don Kiszot” polski – dowód nieodbyty wielkiego geniuszu. Wszystko tam się znajdzie: wady i zalety Polski, natura polska, uczucia nasze wzniosłe i śmieszności bez liku – rewolucje nasze, sejmiki, szlachta stara i młode generacje, jakobiny i doktrynery – wszystko, wszystko z taką prawdą oddane, z taką prostotą, że aż strach bierze. 

 Zygmunt Krasiński, List do ojca (1834) 

Zapewne, że poemat ów arcynarodowy, w którym jedzą, piją, grzyby zbierają i czekają, aż Francuzi przyjdą zrobić im Ojczyznę... zapewne, że to jest arcydzieło: a mianowicie też przez sztukę i wyższe pejzaże od najczarowniejszych płócien Ruisdaela! 

Cyprian Kamil Norwid, List do Józefa Ignacego Kraszewskiego (1866) 

Nierzeczywistym, baśniowym wydawało mi się wszystko w tym poemacie: ludzie i przyroda, zdarzenia i rzeczy. Jedynie dworek Soplicowski mogłem łatwo umiejscowić na ziemi, obok wielu widzianych dworów w okolicy. Ale Gerwazy, w Półkozicach i ze Scyzorykiem, Kropiciel, Brzytewka, nawet Sędzia, w kontuszu i pasie słuckim, byli nie z tego świata. Nie widzialne nigdy akcesoria zanikłego świata odsuwały w bajeczne czasy najpospolitsze sceny. […] Mówi się o realistycznym stylu poety, lecz jak swoisty jest ten realizm! Poeta określił bohaterów tylu ostrymi rysami charakterystycznymi, że postaci przechylają się albo ku karykaturze, albo ku legendarnej niezwykłości. Dla ukazania całej ozdoby przyrody ojczystej gromadzi w krajobrazie kwiaty kwitnące w różnych porach roku – maki kwitną w „Panu Tadeuszu” w porze koszenia otawy. Zagęszcza i wyjaskrawia barwy, przerysowuje kontury nie tylko dla dobitności, ale przede wszystkim po to, by uniezwyklić kraj wspomnień, przenieść go w świat poezji, pojętej jako „wieść gminna”, baśń. 

Julian Przyboś, Czytając Mickiewicza (1950) 

I to właśnie najbardziej ciekawi mnie w „Panu Tadeuszu”: pogodna aprobata istnienia, jakby wszystkie rzeczy, dlatego tylko, że zostały obdarzone bytem, były dobre. W ciągu ponad stu pięćdziesięciu lat, jakie upłynęły od jego napisania, przyzwyczailiśmy się do literatury idącej w dokładnie przeciwnym kierunku, eksplorującej różne odmiany zła i cierpienia, czemu nie należy się dziwić, skoro gwałtowne przemiany europejskich społeczeństw i erozja wiary w ład metafizyczny nie sprzyjały pojmowaniu świata jako harmonii.

Czesław Miłosz, Przedmowa do francuskiego wydania „Pana Tadeusza” w tłumaczeniu Roberta Bourgeois (1992)

"Pan Tadeusz" - by przywołać piękną interpretację Czesława Miłosza - jest poematem na cześć istnienia, pieśnią o błogosławieństwie ziemi i błogosławieństwie świata. Kto wie, czy nie ta cecha tego tekstu - afirmacja życia, pochwała tego życia w najdrobniejszych jego przejawach - nie spowodowała, że "Pan Tadeusz" był dla Polaków, w najtrudniejszych chwilach naszej historii, źródłem siły. - Po wrześniu 1939 roku nie mogłem czytać, nasz dom był pełen Niemców, mieściłem się w jakimś zakątku. Nie mogłem się zdobyć na to, by wziąć książkę, tym bardziej, że uważałem, że upadły same podstawy istnienia państwa polskiego. Po miesiącu bardzo ciężkich przeżyć pierwszą książką, którą wziąłem do ręki, był "Pan Tadeusz". Pomyślałem sobie, że ten naród, który wydał taką rzecz, nie może zginąć, nie może się załamać. Ta poezja przywróciła mnie do życia

 Jarosław Iwaszkiewicz

to, co najważniejsze...

Po pierwsze, warsztat literacki:

Po drugie, treść:

1791 --- Konstytucja 3 Maja. Stolnik jej zwolennikiem.

1792 --- Targowica. Atak Moskali na zamek Horeszków zostaje odparty, Stolnik ginie jednak od strzału Jacka Soplicy. Część jego dóbr przypada Soplicom uważanym przez zaborców za lojalnych przyjaciół. Jacek nie mogąc znieść hańby, opuszcza kraj.

1797 --- We Włoszech powstają legiony polskie;

1806 --- Jacek Soplica ranny w bitwie pod Jeną.

1807 --- Napoleon tworzy Księstwo Warszawskie, obejmujące część ziem dawnej Rzeczypospolitej. Litwa nadal pod władzą rosyjską.

1808 --- Brawurowa szarża polskich szwoleżerów pod Somosierrą w Hiszpanii. Jacek znów ranny.

1811 --- Polacy oczekują na wybuch wojny z Rosją i w perspektywie - odbudowę państwa polskiego w dawnych granicach. A w Soplicowie - kłótnie, romanse, marzenia o powstaniu na Litwie, zajazd i ucieczka głównych bohaterów. Śmierć Jacka.

1812 --- Wyprawa Napoleona na Moskwę (zakończy się klęską, ale o tym w poemacie się nie wspomina). Po drodze odwiedzają Soplicowo polscy generałowie Dąbrowski i Kniaziewicz. Jacek Soplica zrehabilitowany i pośmiertnie odznaczony przez Napoleona.

1834 --- wydanie Pana Tadeusza (w smutnych okolicznościach, na emigracji, po niedawnej jeszcze klęsce powstania listopadowego).

Po trzecie, przesłanie:

Po czwarte, humor:

Po piąte, egzamin: