Za sprawą Henryka Sienkiewicza i jego dwóch utworów Quo vadis i Latarnika zakotwiczymy na jakiś czas w pozytywizmie (w epoce, która zakłada, że jedyną wiedzą pewną jest wiedza naukowa i głosi wiarę w postęp i zdobycze nauki).
Latarnik to niewielki objętościowo utwór (takie lubicie najbardziej), który opowiada o tęsknocie, miłości, niespełnionych marzeniach, tułaczce, starości i determinacji.
Zatem do lektury!
Tekst pod linkiem: https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/latarnik.html
autor
Henryk Sienkiewicz (1846 - 1916), pseudonim Litwos, powieściopisarz, nowelista, publicysta, krytyk literacki, działacz społeczny.
Z chwilą wybuchu pierwszej wojny światowej wyjechał do Szwajcarii, gdzie współorganizował Szwajcarski Komitet Generalny Pomocy Ofiarom Wojny w Polsce. Zmarł 15 listopada 1916 roku w Vevey i tam został pochowany. W 1924 r. prochy pisarza zostały sprowadzone do kraju i złożone w podziemiach katedry Świętego Jana w Warszawie.
Debiutował w roku 1869 w czasopiśmie Przegląd Tygodniowy recenzją z występów Wincentego Rapackiego. Pierwsze utwory literackie (Humoreski z teki Worszyłły, powieść Na Marne) ogłosił w 1872 roku. Do 1887 r. zajmował się felietonistyką w pismach warszawskich, a w latach 1882-1887 był redaktorem konserwatywnego dziennika Niwa. W 1876 r. wyjechał jako korespondent "Gazety Polskiej" do USA. Później również często przebywał za granicą , w latach 1886-1890 odbył podróże do Konstantynopola, Aten, Neapolu, Hiszpanii, Zanzibaru. Chętnie wyjeżdżał do Zakopanego. Był inicjatorem wielu akcji społecznych i patriotycznych.
to warto wiedzieć
Latarnik Henryka Sienkiewicza ukazał się po raz pierwszy w roku 1881 na łamach dziennika Niwa. Nowela ta opowiada o losach Skawińskiego, polskiego emigranta politycznego, który po klęsce powstania listopadowego musiał opuścić ojczyznę. Potem jeszcze wielokrotnie walczył pod różnymi sztandarami o wolność - uczestniczył w wojnie domowej w Hiszpanii i Stanach Zjednoczonych, w wojnie w Algierii i powstaniu na Węgrzech. Zmęczony tułaczym życiem, w wieku około 70 lat, obejmuje stanowiska latarnika na wyspie leżącej niedaleko Panamy.
rodzaj literacki - epika
gatunek literacki - nowela psychologiczna
czas i miejsce akcji - lata 70. XIX wieku w Aspinwall i na samotnej wysepce leżącej niedaleko Panamy; we fragmentach, w których przywołane są wspomnienia Skawińskiego, opowiedziano wydarzenia rozgrywające się od 1830, czyli od powstania listopadowego, w którym Skawiński brał udział.
nowela - krótki utwór epicki o jednowątkowej fabule, w którym występuje niewielu bohaterów, a wszystkie wydarzenia zmierzają do punktu kulminacyjnego; istotną rolę w noweli odgrywa wybrany motyw; nowela jest pisana prozą (czyli mową niewierszowaną i bezrymową); wydarzenia opowiada narrator (najczęściej trzecioosobowy, obiektywny, wszechwiedzący)
opowiadanie - utwór epicki niewielkich rozmiarów o prostej fabule; od noweli różni się swobodniejszą kompozycją oraz bardziej rozbudowanymi opisami i komentarzami narratora. Przykładem opowiadania jest np. Opowieść wigilijna Dickensa.
Niekiedy trudno odróżnić nowelę od opowiadania. Bywa również, że nazwy te stosowane są zamiennie.
W Latarniku ważną rolę odgrywa retrospekcja, czyli przywołanie wydarzeń z przeszłości (zakłócające tok narracji i chronologiczny układ fabuły); przywoływane sytuacje i zdarzenia mają najczęściej postać rozbudowanych epizodów (retrospekcja bywa dokonywana w mowie zależnej, w monologu wewnętrznym lub w wypowiedzi przytoczonej w mowie niezależnej).
geneza utworu
Henryk Sienkiewicz miał 30 lat, kiedy dziennik Gazeta Polska wysłał go do Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej, do miasta Filadelfia, aby napisał reportaż z okazji Wystawy Stulecia. Z tej podróży Sienkiewicz wysyłał do polskich gazet artykuły - Listy z Ameryki.
Po powrocie do Polski napisał cykl tak zwanych ''nowel amerykańskich'', do których zalicza się również Latarnik. Skawiński - bohater lektury, miał swój pierwowzór. Był nim Polak o nazwisku Siellawa, postać rzeczywista, której historię Litwos opisał w jednym z artykułów dla Gazety Polskiej.
Oto fragment tego artykułu (Listy z Kalifornii, Gazeta Polska, 1877, nr 32):
Gazety nowojorskie doniosły o śmierci ziomka naszego, Siellawy, niegdyś obywatela guberni witebskiej. Poznałem go osobiście w czasie pobytu w Nowym Jorku, przeto mogę udzielić kilku szczegółów z jego życia i jeden psychologiczny. Świętej pamięci Siellawa (nie wiem, jakie miał imię chrzestne) był to człowiek wysoko ukształcony, prawy i szlachetny. Miał wszakże jedną dziwną monomanię: wszędzie, gdziekolwiek przebywał, zdawało mu się, że go szpieguje, ściga i prześladuje jeden z rządów europejskich. Stąd też nigdzie nie mógł zagrzać na długo miejsca, a nawet z nikim utrzymywać trwałych stosunków przyjaznych. Zdarzało się często, że po kilka miesięcy nie pokazywał się żadnemu z ziomków i zwykle nie wiedziano, gdzie mieszka. Gnany myślą, że go ścigają i prześladują, po opuszczeniu Europy (zdaje się w r. 1848) zwiedził Przylądek Dobrej Nadziei, Madagaskar, Australię, Amerykę Południową, Środkową i nareszcie Stany Zjednoczone.
Powiadał mi nieraz, że za najszczęśliwsze chwile swojego życia uważa te parę lat, które przebył na międzymorzu Panama, spełniając obowiązek strażnika latarni morskiej przed portem Colon-Aspinwall. Obowiązkiem jego było o każdej szóstej godzinie zapalać lub gasić latarnię. Mieszkał o 10 mil od brzegu, sam jeden wśród morza na samotnej skale, której przez 26 miesięcy nie opuszczał. Co dwa tygodnie przywożono mu żywność (niekiedy żywe ptactwo lub barana, gdyż w tym klimacie mięso świeże pół dnia nie da się przechować). Raz mu przysłano pakę z gazetami i książkami polskimi – i to go wygnało z samotnego raju, w którym żył najszczęśliwszy, bez Ewy i węża, jak się sam wyrażał. W liczbie przysłanych książek była powieść Zygmunta Kaczkowskiego ''Murdelio''. Otóż w pewien mglisty dzień Siellawa tak się zaczytał przy lampie w owej powieści, że wiecznym prawem zapomniał zapalić lampę latarnianą. To zmyliło z drogi jakiś okręt i o mało nie stało się powodem rozbicia. Zaskarżono strażnika i Siellawa stracił miejsce. Odtąd znienawidził książki, a każdego, którego podejrzewał o złe względem siebie zamiary, nazywał ''Murdelio''. Przysłanie zaś książek przypisywał intrydze caratu.
W Nowym Jorku pracował po aptekach. Cierpiąc bezsenność, używał morfiny czy innego jakiegoś niebezpiecznego lekarstwa i tym się podobno otruł. Dopiero w kilka dni po jego śmierci ziomkowie dowiedzieli się o tym i pospieszyli pochować.
Wyjaśnienie: ziomek (ziomkowie w l. mn.) to oczywiście rodak, ktoś pochodzący z tej samej ziemi;
Podobieństwa między Siellawą (postacią autentyczną) a Skawińskim (postacią fikcyjną):
narodowość: Polacy,
emigranci polityczni,
obaj wierzyli, że ich życiem kierowała jakaś potężna siła (Siellawa – rząd jednego z państw europejskich, Skawiński – „mściwa ręka”),
obaj byli ludźmi uczciwymi i szlachetnymi,
tułali się po świecie,
ukojenie znaleźli, wykonując obowiązki latarnika niedaleko Panamy (Siellawa w Colon-Aspinwall, Skawiński w Aspinwall),
otrzymali paczkę z polskimi książkami,
zaczytali się w polskiej książce i nie dopełnili obowiązku (zapalenie latarni),
stracili posadę (która dawała spokój i wytchnienie od tułaczki).
Ważne pytanie: Dlaczego Henryk Sienkiewicz artystycznie przekształcił autentyczne losy? Dlaczego zmienił zakończenie?
Możliwa odpowiedź: W ten sposób zwrócił uwagę na typowość losów polskich emigrantów – Skawiński staje się symbolem takiego emigranta. Podkreślił znaczenie literatury narodowej (rolę Adama Mickiewicza w budowaniu tożsamości narodowej) na obczyźnie ,w czasach trudnych dla Polaków.
Zakończenie Latarnika pozostaje otwarte. Sienkiewicz nie pozwolił zginąć swojemu bohaterowi. "Przebudzenie", które następuje u latarnika po lekturze Pana Tadeusza może być interpretowane jako nowy początek. Skawiński ponownie rusza w drogę, znowu podejmuje trud tułaczki i ciągle może mieć nadzieję, że tym razem nie dosięgnie go "mściwa ręka" losu. Wydaje się, że nadal może odmienić swój los... w sercu odzyskał bowiem coś bardzo cennego - ojczyznę.
A jaka jest Wasza odpowiedź?
losy Skawińskiego
Krótkie utwory literackie, aż proszą się o tworzenie planów wydarzeń. W ten sposób ćwiczymy przydatną umiejętność i jednocześnie utrwalamy treść lektury. Plan może być ogólny lub szczegółowy. Szczegółowy plan wydarzeń zawiera podpunkty, które uzupełniają treść zawartą w punktach.
Ogólny plan wydarzeń w Latarniku:
Wakat na stanowisku latarnika.
Skawiński przed konsulem.
Zatrudnienie Skawińskiego na stanowisku latarnika.
Nowy tryb życia Skawińskiego (codzienna rutyna, obowiązki)
Alienacja - odizolowanie się Skawińskiego od świata zewnętrznego.
Nieoczekiwana przesyłka.
Fala wspomnień związanych z ojczyzną.
Utrata pracy.
Nowy początek - dalsze losy Skawińskiego.
Pod linkiem znajdziecie interaktywną mapę wędrówki Skawińskiego. https://view.genial.ly/6051d72a4e54f80d1279b6e1/interactive-image-interaktywna-mapa-miejsc-pobytu-skawinskiego
Szczegółowy plan wydarzeń w Latarniku:
1. Wakat na stanowisku latarnika w Aspinwall, niedaleko Panamy.
Zgłoszenie swojej kandydatury na latarnika przez Skawińskiego,
2. Rozmowa bohatera z konsulem Falconbridgem.
3. Powierzenie Skawińskiemu posady latarnika.
Wspominanie swojego tułaczego losu.
Upragniony spokój i odpoczynek w latarni.
4. Życie codzienne bohatera w latarni.
Nowe obowiązki (rutyna).
Niedzielne wyprawy do kościoła.
Pogawędki z dostawcą żywności.
5. Stopniowe odseparowywanie się Skawińskiego od świata zewnętrznego.
Opis wewnętrznych uczuć Skawińskiego.
Zjednoczenie bohatera z otaczającą go przyrodą.
6. Otrzymanie paczki z polskim książkami.
7. Zaczytanie się w Panu Tadeuszu Adama Mickiewicza.
Fala wspomnień i silnych emocji związanych z ojczyzną.
8. Zaniedbanie obowiązków przez latarnika.
Rozbicie się łodzi San-Geromo na mieliźnie.
9. Zwolnienie Skawińskiego z pracy.
10. Dalsza tułaczka bohatera (nowy początek).
praca w latarni
Czy praca w latarni przynosiła Skawińskiemu tylko korzyści? Bohater odnalazł spokój i poczucie bezpieczeństwa, ale czy jednocześnie czegoś nie stracił? Jego życie stało się monotonne, a on sam zaczął izolować się od ludzi i świata zewnętrznego. Rozważmy szanse i zagrożenia wynikające z pracy w latarni.
Skawiński bohaterem tragicznym?
Los nie oszczędzał Skawińskiego. Bohater przeżył wiele (ciągła tułaczka, niezliczone niebezpieczeństwa, bohaterska walka, próby ustatkowania się) i do momentu uzyskania posady latarnika nie zaznał upragnionego spokoju. Jak się okazało nie dane mu było dokończyć życia w latarni, którą uznał za ostatni punkt swojej tułaczki. Los ponownie zakpił ze Skawińskiego. Sprawił, że w wyniku zaczytania się w Panu Tadeuszu Skawiński stracił upragnioną posadę. Wydaję się jednak, że coś także zyskał. Ponownie odkrył w sobie dawno zapomnianą miłość do ojczyzny.
Tułaczka Skawińskiego, niepowodzenia, których doznawał, idąc przez życie, czynią z niego postać tragiczną. Człowieka uczciwego i dobrego, który jednocześnie nie może zaznać szczęścia. Ciężkie tułacze życie, samotność, doznane krzywdy, trudne doświadczenia to wszystko składa się na tragizm jego losu.
Z całą pewnością los nie sprzyja Skawińskiemu. On sam widzi w tym coś więcej niż tylko nieszczęśliwy zbieg okoliczności:
Zdawało się natomiast, że prześladują go wszystkie cztery żywioły. Ci, co go znali, mówili, że nie ma szczęścia, i tym objaśniali wszystko. On sam wreszcie stał się trochę maniakiem. Wierzył, że jakaś potężna a mściwa ręka ściga go wszędzie, po wszystkich lądach i wodach. Nie lubił jednak o tym mówić; czasem tylko gdy go pytano, czyja to miała być ręka, ukazywał tajemniczo na Gwiazdę Polarną i odpowiadał, że to idzie stamtąd...
Skawiński nie jest jednak bohaterem tragicznym tak jak rozumie to pojęcie dramat antyczny i klasyczny. Nad bohaterem tragicznym ciąży bowiem fatum, jego losy są przesądzone, musi dokonać wyboru spomiędzy dwóch równorzędnych wartości moralnych, a każdy wybór sprowadzi na niego nieuchronną klęskę. Bohater tragiczny działając często w imię dobrego i szlachetnego celu jest skazany na klęskę.
Cechy bohatera tragicznego w ujęciu antycznym i klasycznym:
nie może podjąć właściwej decyzji, bo każdy wybór prowadzi do klęski;
został zbyt surowo ukarany;
jego działania są daremne, bo ciąży nad nim zły los, fatum.
W życiu Skawińskiego niewątpliwie można odnaleźć elementy tragiczne ( "klątwa", na którą wskazuje sam Skawiński w powyższym cytacie, niemożność zaznania szczęścia i spokoju, mimo uczciwego życia). Jednak los Skawińskiego nie jest przesądzony, jego decyzje nie prowadzą do nieuchronnej klęski. Ciągle może podejmować kolejne próby i wybierać spośród różnych możliwości. Ostatnia scena noweli świadczy o nowym początku przed jakim staje bohater. Skawiński, co prawda traci wymarzoną posadę, ale może zdecydować, jak potoczy się jego dalsze życie.
uczucia Skawińskiego
W dużej mierze Latarnik skoncentrowany jest na opisie przeżyć wewnętrznych głównego bohatera. Mamy tu do czynienia z szerokim spektrum uczuć Skawińskiego związanych z jego dotychczasowym tułaczym życiem, z życiem jakie zaczyna prowadzić, gdy obejmuje posadę latarnika i wreszcie z uczuciami, które budzą się w nim w wyniku lektury Pana Tadeusza. Z tego względu często określa się Latarnika mianem noweli psychologicznej.
Uczucia towarzyszące Skawińskiemu podczas lektury:
zaskoczenie
zdziwienie
wzruszenie
tęsknota
smutek
niepokój
radość
euforia
miłość
spokój
Podczas lektury Pana Tadeusza Skawiński doświadczał wielu sprzecznych emocji, radość mieszała się ze smutkiem, niepokój (wywołany nieoczekiwaną sytuacją) z wewnętrznym spokojem, że w końcu odnalazł to, czego tak długo szukał, a czego nie potrafił sobie uświadomić. Czuł, jakby budził się z jakiegoś bardzo długiego i dręczącego snu. Mieszanina uczuć, jakiej doznał Skawiński miała swój przejaw zewnętrzny: drżenie i zanikanie głosu, rzucenie się na ziemię i niepohamowany płacz.
na zakończenie
Tak mogłaby wyglądać latarnia Skawińskiego. Prawda, że tajemniczo i pięknie? Spróbujcie sobie wyobrazić, że macie spędzić miesiąc w takiej latarni (oczywiście bez telefonów i wszelakiej elektroniki :-)). Kogo albo co zabralibyście ze sobą? Jakie uczucia mogłyby Wam towarzyszyć? Czasem warto poddać się takiej refleksji. Tym bardziej, że omawianiu Latarnika często towarzyszy opis uczuć wewnętrznych. Forma wypowiedzi, której uczniowie unikają jak ognia. To prawda, że nie należy do najłatwiejszych, ale warto się z nią zmierzyć. Dokładnie tak samo jak warto rozpoznawać, nazywać i stawiać czoła ogarniającym nas - niekiedy - silnym emocjom.
z przymrużeniem oka
Ćwiczenie czyni mistrza. Warto pisać i nie zrażać się błędami. Niektóre z nich mogą wywołać serdeczny uśmiech. Zajrzyjmy do uczniowskich zeszytów. W ramach treningu spróbujcie te zdania skonstruować poprawnie.
W czasie mgły latarnik wyje na latarni i tym ostrzega okręty.
Skawiński rozwinął paczkę i zobaczył leżącego pana Tadeusza.
Skawiński nie zapalił latarni, ponieważ tak go zaciekawił "Pan Tadeusz", że usnął.